Atrakcje turystyczne

Jedną z największych atrakcji Szczawnicy, a może i nie atrakcji lecz bardziej jej zalet, to bez wątpienia malownicza kraina w której jest położona. Zewsząd otulona jest górami, dlatego też powietrze tutaj jest tak bardzo rześkie i czyste, co ma oczywiście zdrowotny i leczniczy wpływ na odwiedzających to miasteczko turystów. Trudno wskazać jedną, najważniejszą atrakcję tego fascynującego pod wieloma względami Uzdrowiska, ponieważ jest ich aż tak wiele. Na pewno jednym z ciekawszych i niezapomnianych przeżyć, jaki może nas tu spotkać jest spływ Dunajcem, z którego rocznie korzysta ponad 200 tysięcy turystów z Polski i z zagranicy. Do innych równie ciekawych atrakcji i miłego spędzania czasu w Szczawnicy zaliczyć możemy piesze wędrówki na bardzo dobrze utrzymanych trasach i szlakach turystycznych oraz możliwość podziwiania wspaniałych, cieszących nasze oko nieziemskich widoków. Ścieżki zaprowadzą nas praktycznie wszędzie, w przeróżne wręcz bajkowe miejsca, jak np. Trzy Korony, wąwóz Homole, rezerwat Biała Woda, Sokolica, Wysoka i wiele innych uroczych zakątków Pienin.


Droga Pienińska po majowych nawałnicach i powodzi

Niezwykle intensywne opady deszczu jakie nawiedziły Pieniny w dniach 14 – 16 maja, dokonały zniszczeń na słowackim odcinku drogi pienińskiej (od Leśnicy aż do Czerwonego Klasztoru). Największe zniszczenia odnotowano w pobliżu Sokolicy (dalej w stronę Czerwonego Klasztoru jest niewiele lepiej). Na trasę w kilku miejscach osunęła się ziemia, a powstały w tych miejscach rumosz skalny zalega na drodze. Wiatrołomy powstały w wyniku bardzo silnego wiatru, który towarzyszył ulewom. Gleba nasiąknięta wodą i niestabilne podłoże sprawiły, że w pierwszej kolejności poprzewracało drzewa o płytkich systemach korzeniowych. Od poniedziałku na słowackim odcinku drogi trwają prace porządkowe i być może już za kilka dni trasa będzie uprzątnięta. Wybierając się w rejon Leśnickiego Potoku, można na własne oczy zobaczyć, jak wzrósł poziom wody (choć i tak już jest mniejszy niż w momencie największego przyboru). Pod wodą zostaje jeszcze „dolne”przejście asfaltowe w stronę Leśnicy. Na szczęście jest jeszcze drugie, te ubezpieczone poręczami. Z niego właśnie możemy obserwować, to co się aktualnie dzieje w przełomie Leśnickiego Potoku i pod Hukową Skałą. Spływ Dunajcem już funkcjonuje.


Józef Stefan Szalay

Trzydziestego pierwszego stycznia 1842 roku, na podstawie umowy kupna-sprzedaży, Józef Stefan Szalay zostaje właścicielem dóbr tabularnych w Szczawnicy wraz z wójtostwem. Ma 37 lat kiedy zaczyna włodarzyć zdrojowiskiem. Żoną jego jest Matylda z Klobassów, córka Rudolfa, ziemianina, właściciela majątków: Zręcin i Bóbrka koło Krosna. Klobassowie pochodzili z Moraw i podobnie jak Szalayowie przybyli na ziemie polskie wraz z pierwszą falą administracji austriackiej. Młodzi Szalayowie mają dwoje dzieci: Władysława (ur.1839) i Tytusa (ur. 1843). Prawdopodobnie z wcześniejszego związku pochodzi najstarszy syn Józefa Stefana: Michał, który w 1848 r. walczy u boku generała Bema w Powstaniu Węgierskim. Umiera w 1868 r. w Brnie, w Szwajcarii, cierpiąc na rodzaj obłąkania. Pożycie małżeńskie Matyldy i Józefa Stefana nie układa się dobrze. W latach czterdziestych decydują się na separację. Matylda wraz z synami zamieszkuje w Jaśle, gdzie umiera w 1852 roku, powierzając uprzednio kuratelę nad dziećmi swojemu bratu Karolowi Klobassie (jednemu z pionierów przemysłu naftowego w Polsce).

Józef Stefan zaczyna oddawać się największej pasji swego życia: budowie kurortu na europejskim poziomie. Nad Grajcarkiem wznosi się jego reprezentacyjny, stylowy pałacyk, powstaje też wspaniały park. Józef Stefan Szalay projektuje i zleca budowy: kaplicy zakładowej, restauracji oraz uroczych pensjonatów będących do dziś wzorem polskiego budownictwa uzdrowiskowego. Zabiega wszędzie o reklamę uzdrowiska, organizuje wspaniałe spływy przełomem Dunajca. Rozumie znaczenie turystyki i wydaje w 1857 r. własny przewodnik po Szczawnicy, oraz Album Szczawnicki. Sprasza uczonych i lekarzy; chemikom zleca analizę nowoodkrywanych źródeł.


Plac Dietla – perły architektury uzdrowiskowej

Najcenniejszą historycznie i architektonicznie częścią uzdrowiska jest Plac Dietla. Został tak nazwany na cześć słynnego polskiego balneologa Józefa Dietla, żyjącego w latach 1804 – 1878. Na placu znajduje się obelisk poświęcony Dietlowi. Powstał on w 1865 roku z inicjatywy Józefa Szalaya – twórcy szczawnickiego uzdrowiska. Obelisk ten, był niejako aktem protestu Józefa Szalaya przeciwko decyzji władz austriackich. Wówczas władze austriackie działały pod silną presją i wpływem rosyjskich zaborców. Celem było odebranie katedry Józefowi Dietlowi na Uniwersytecie Jagiellońskim, za jego zaangażowanie na rzecz repolonizacji uczelni. Dietl wyrażał zdecydowany sprzeciw wobec zaborców i stawał po stronie powstańców styczniowych. Jednak najbardziej znanym osiągnięciem Dietla było przebadanie oraz opisanie wszystkich wód mineralnych. Poznał ich właściwości lecznicze i tym samym był stał się osobą, która w znacznym stopniu przyczyniła się do rozwoju szczawnickiego uzdrowiska.

Podczas spaceru ulicą Zdrojową w stronę Pijalni napotykamy niewielki budyneczek, jakim jest Stara Kancelaria. W nim mieściła się za czasów Szalaya kancelaria Górnego Zakładu, dalej rozciągała się sieć sklepów. Ze źródeł historycznych można się również dowiedzieć, że w tym miejscu znajdowała się kryta galeria spacerowa. W bezpośredniej bliskości mieściła się przepiękna budowla – willa Pałac. To najpiękniejsza szczawnicka willa. Obecnie jest siedzibą Muzeum Pienińskiego. Willa Pałac została wbudowana z inicjatywy Józefa Szalaya. Pierwotnie ta śliczna budowla była pensjonatem dla kuracjuszy przybywających do Szczawnicy. Po II wojnie światowej przez ponad dwie dekady, do 1971 roku willa była zajęta przez GS Samopomoc Chłopska. Mieściła się tam wówczas restauracja. Spacerując po placu, natykamy się na kolejny piękny budynek. Jest nim willa Bogurodzica, zbudowana w 1853 roku. Był to również pensjonat i miejsce, gdzie odbywały się zabiegi lecznicze. Dzisiaj mieści się tutaj kawiarnia Zdrojowa. Tam gdzie obecnie jest kawiarnia, dawniej był magazyn wody mineralnej, która miała być sprzedawana zagranicą. Kolejnym przyciągającym wzrok budynkiem, jest willa Holenderka zbudowana w 1855  roku. Nazwa związana jest ze stylem budowy. W niewielkiej odległości od willi Holenderki wznosi się okazały Dom nad Zdrojami. W nim mieści się pijalnia wód mineralnych, a także miejsce gdzie odbywają różnego rodzaju ciekawe wystawy, poświęcone m.in. malarstwu, rzeźbie oraz fotografii. Co jakiś czas, w galerii pojawiają się wystawy związane ze Szczawnicą i Pieninami.

Plac Dietla jest niewątpliwie swoistą wizytówką miasta, miejscem gdzie skupia się życie kulturalne, w sezonie letnim odbywa się tam wiele imprez o charakterze regionalnym. Po rewitalizacji Plac Dietla odzyskał dawny swój blask i przywołuje swą wspaniała architekturą dawne szalayowskie czasy. To miejsce bez wątpienia potrafi „przenieść” zwiedzających Szczawnicę, w czasy największej świetności uzdrowiska i poczuć magię tego niezwykłego miejsca. Istotnym elementem przywrócenia świetności, była zmiana rzeźby – słynnej kobiety z dzbanem – wzniesionej w 1957 roku. Obecna rzeźba została wykonana z brązu. Również i odnowiona fontanna, pięknie komponuje się z nowa rzeźbą. Z placu Dietla zdążając w kierunku północnym za willą Holenderka, znajduje się niewielkie Muzeum Uzdrowiska. Mieszczą się w nim bogate zbiory, związane z historią miejscowości. Stąd też wiedzie szlak na Bryjarke, spod której wypływają szczawnickie wody mineralne.


Inhalatorium

Usytuowane w Parku Górnym szczawnickie Inhalatorium wybudowane w latach 1934 – 1936 z inicjatywy hr. Adama Stadnickiego – ówczesnego właściciela tych ziem – było jednym z najnowocześniejszych budynków w Szczawnicy, w tamtym okresie. Wcześniej stał tu dom zdrojowy „Zamek”, wybudowany w 1831 roku przez Stefana Szalaya. Warty odnotowania jest fakt, iż Zamek należał do najstarszych domów zdrojowych w Polsce. Mieściły się w nim pokoje gościnne dla kuracjuszy, była wozownia oraz stajnie, które mogły pomieścić nawet sto koni. W Inhalatorium znalazło zatrudnienie kilkaset osób, którym nie łatwo było przeżyć, utrzymując się tylko z uprawy roli. Życie w górach nie było łatwe, nie było takich udogodnień jak współcześnie. Szczawnickie Inhalatorium odwiedzały znane osobistości, często postacie z życie publicznego mieszkające pod zaborami. Już w XIX wieku bywał w Szczawnicy hrabia Aleksander Fredro, który leczył się tu na podagrę. Wiąże się z nim także ciekawa anegdota. Wyjeżdżając z Uzdrowiska, hrabia nabył dwa młode owczarki podhalańskie i nazwał je Miodziuś i Szczawka. W okresie międzywojennym zastosowano w Inhalatorium pierwsze w kraju nowoczesne komory pneumatyczne. W budynku mieściły się również pokoje gościnne. Po wojnie budynek przejęło Państwowe Przedsiębiorstwo Uzdrowiskowe. Inhalatorium zostało wyremontowane i od 1996 roku ponownie może służyć gościom i kuracjuszom przybywającym tu leczyć swoje drogi oddechowe. Obecnie w Inhalatorium działa zakład przyrodoleczniczy. Jednym z elementów kuracji są inhalacje solankowo – celkowe, wykorzystywane w leczeniu dróg oddechowych. Działa tu również Przychodnia Uzdrowiskowa.


Szczawnica Zdrój

Szczawnica Zdrój – przepiękne górskie Uzdrowisko umiejscowione u podnóża Pienin (Pienińskiego Parku Narodowego), w południowej części kraju przy granicy z Słowacją. To malownicze miasteczko jest nie bez powodu nazywane Królową Polskich Wód. Szczawnica posiada bowiem aż 8 czynnych źródeł mineralnych. Są to przede wszystkim szczawy alkaliczno – słone, które zawierają znaczne ilości chlorków, sodków, bromków, boru oraz jodu. Klimat w miasteczku należy do jednych z najłagodniejszych i najmniej uciążliwych ze wszystkich polskich uzdrowisk górskich. Charakteryzuje się dużym nasłonecznieniem, małą różnicą temperatur między dniem a nocą, niską ilością opadów deszczu i średnim komfortowym ciśnieniem atmosferycznym. Powietrze w Uzdrowisku jest wolne od jakichkolwiek alergenów, a słoneczne i bardzo śnieżne zimy oraz umiarkowane temperatury latem, są wręcz idealne i pomocne w leczeniu różnych uciążliwych chorób oddechowych.


Szkody po ulewnych deszczach

Wystarczyły dwa dni potężnych opadów deszczu w dniach 14 – 15 maja, by spokojne zazwyczaj potoki górskie zmieniły się w niebezpieczne, z rwącym nurtem rzeki. W wielu miejscach uszkodzone zostały trasy turystyczne, a w lasach szlaki zrywkowe oraz drogi leśne. W wyniku silnych porywów wiatru przewróconych i połamanych zostało wiele drzew. Aktualnie odradzane są wszelkie wycieczki w góry. Pojawiające się sporadycznie silniejsze podmuchy wiatru, mogą powodować dalsze przewracanie się drzew, gdyż w wilgotnej i przesiąkniętej wodą glebie drzewa nie są stabilne i stwarzają wciąż realne zagrożenie. Wszystkie szlaki górskie w Pieninach, Małych Pieninach oraz w Beskidzie Sądeckim są zamknięte do odwołania. Cały czas trwa usuwanie szkód, by szlaki znów mogły być dostępne. Także w słowackim PIENAP-ie rozpoczęło się usuwanie szkód po ostatniej powodzi. Na odcinku między Leśnickim Potokiem a Sokolicą wiatr i wezbrane wody spowodowały wiele zniszczeń w postaci wywrotów i wykrotów. Po ulewnych deszczach powstało wiele osuwisk z naniesionymi masami rumoszu skalnego.


Plac Dietla – zabudowa

Gdy znajdziemy się na Placu Dietla w Szczawnicy warto uważnie przyjrzeć się ciekawej zabudowie. To jeden z najładniejszych w naszym kraju zespołów architektury uzdrowiskowej. Oprócz już wcześniej opisanych budowli jak „Dom nad Zdrojami” i Cafe Helenka warto bliżej poznać historię tych nie mniej okazałych budynków. Od strony wschodniej w plac wpisana jest willa „Szwajcarka Górna”, która powstała w 1852 r. Mieściła się tam kancelaria długoletniego lekarza zdrojowego Onufrego Trembeckiego. Przez ponad 10 lat w budynku funkcjonowała poczta, jednak było to w czasach, gdy szczawnicki kurort był pod szalayowską opieką. Po II wojnie światowej były w niej mieszkania pracownicze, a obecnie po remoncie mieści się tu zaplecze gastronomiczne „Cafe Helenka”. Za willą znajduje się neogotycka kapliczka Matki Bożej Królowej Nieba. Powstała w latach 1844 – 1847. Zaprojektowana przez J. Szalaya na prośbę ówczesnych gości przybywających na leczenie do szczawnickiego kurortu.

Po przeciwnej stronie placu usytuowany jest okazały gmach dawnej willi „Pałac” z ładną wieżą zegarową. Wybudowany w latach 1864 – 1866. Były w nim mieszkania oraz drobne sklepiki, pełnił też funkcję hotelu. Po II wojnie światowej działała w nim restauracja „Zdrojowa”, a obecnie mieści siedzibę Muzeum Pienińskiego. Warto dodać, że muzeum ma zgromadzone bardzo ciekawe zbiory, które związane są z początkami Szczawnicy jako kurortu uzdrowiskowego, a także ciekawą ekspozycję dotyczącą życia codziennego Górali. Obiekt posiada również ekspozycje dotyczącą Jana Wiktora, słynnego piewcy Pienin. Obok muzeum stoi stylowa willa „Pod Bogurodzicą”, wybudowana również przez J. Szalaya. W piwnicach tego budynku mieścił się skład wód butelkowanych, których już od 1877 r. sprzedawano ponad 100 tysięcy rocznie. Do roku 1975 działał w nim zakład inhalacyjny aż do wybudowania Zakładu Przyrodoleczniczego. Obecnie znajdują się w nim biura Przedsiębiorstwa „Uzdrowisko Szczawnica”.

W obrębie placu Dietla znajduję się też zbudowana w latach 1864 – 1865 zabytkowa Stara Kancelaria. Mieścił się w niej w okresie międzywojennym magazyn butelek na wodę, mieściła się tam również kwatera zarządcy oraz kancelaria Górnego Zakładu. Na peryferiach palcu Dietla stoi do dnia dzisiejszego willa Danusia. Budynek wybudowany przez jednego z braci Eliaszów Radzikowskich w 1889 r. Obecnie pełni funkcję hotelu. Za „Domem nad Zdrojami” usytuowana jest willa „Holenderka”. Budynek powstał w 1855 r. Obecnie znajduje się w nim Muzeum Uzdrowiska. Wcześniej, w latach 60 – tych XX w. była tam rozlewnia wód mineralnych oraz biuro podróży „Orbis”. Obecnie oprócz wspaniałego muzeum z ciekawą ekspozycją historyczną, w budynku znajdują się także biura spółki „Thermaleo”.


Tegoroczna zima

Ostatni grudniowy weekend wita gości wiosenną aurą. Dziś w najcieplejszym momencie dnia odnotowana temperatura wynosiła około 12 stopni powyżej zera. Po niezwykle silnym halnym, jaki nawiedził Tatry i Pieniny w czasie Świąt Bożego Narodzenia, także i w dniu wczorajszym dał o sobie znać. Podmuchy momentami były niezwykle porywiste, wiatr o takiej sile utrzymywał się przez całą sobotę i noc, jednak już w niedzielny poranek była cisza i spokój, co skwapliwie wykorzystali turyści i narciarze przebywający w Uzdrowisku Szczawnica. Od rana, na trasie narciarskiej był spory ruch, co prawda na początku niewielki, ale potem z każdą godziną narciarzy przybywało. Poza naśnieżoną trasą, śniegu praktycznie w Szczawnicy nie ma. Aura jest typowo wiosenna. Można zaobserwować pączkujący bez i liczne kwitnące stokrotki. Być może prawdziwa zimowa pogoda z mrozem i śniegiem zawita do Szczawnicy w pierwszej dekadzie stycznia.


Ferie zimowe w Pieninach

Sylwester już za nami. Nie tak dawno powitaliśmy hucznie pod kolejką Nowy Rok 2013. Tymczasem zaczęły się już ferie zimowe. Szczawnica na przybycie turystów przygotowana jest bardzo dobrze. Stoki są wzorowo naśnieżone – przyczyniła się do tych idealnych warunków również pogoda, która jest wspaniała i wyjątkowo łaskawa tej zimy. Dużo słonecznych dni, temperatura minusowa i mnóstwo świeżego śniegu. Szczawnica czeka na narciarzy!


Zima w górach

Zapraszamy wszystkich turystów oraz pasjonatów zimowego szaleństwa na Święta Bożego Narodzenia oraz Sylwestra 2012/2013 r. do Szczawnicy. Miasto po raz kolejny organizuje wspólne przywitanie Nowego Roku pod gwiazdami. Miejscem zabawy jak co roku jest Dolna Stacja Kolei Linowej na Palenicę. W ten wyjątkowy dzień bawić nas będą Hajlandery i Mr.Pollack. O północy Nowy Rok przywitamy szampanem i pokazem sztucznych ogni. Zabawa Sylwestrowa będzie trwała do godz. 1.00. Wszystkich oczywiście serdecznie Zapraszamy do Szczawnicy.


Reklama w serwisie noclegowym

Witamy na stronie szczawnica-noclegi.info – baza noclegowa, która ułatwi wszystkim zainteresowanym zaplanowanie wakacji, wczasów, podróży oraz wypoczynku w Szczawnicy i okolicach. Znajdą tu Państwo adresy pokoi i kwater do wynajęcia, pensjonatów, gospodarstw agroturystycznych, hoteli, domków i wiele innych miejsc noclegowych, gdzie można tanio i komfortowo spędzić każdą noc.

Zapraszamy też wszystkich właścicieli pensjonatów, ośrodków wczasowych, apartamentów, kwater prywatnych, hoteli, czy domków w Szczawnicy, Szlachtowej i Jaworkach do dodania swojego obiektu kontaktując się z nami drogą mailową (wysyłając na adres szczawnica-pieniny@wp.pl wszystkie dane i zdjęcia obiektu). Nasza specjalna oferta dodania obiektu do wszystkich 6 witryn poświęconym Szczawnicy i obiektom noclegowym w tym górskim, przepięknym Uzdrowisku sprawi, że każdy wpis na tych serwisach zwiększy zainteresowanie i ruch turystyczny w Państwa obiektach noclegowych. Szczegóły wpisów oraz obowiązujący cennik znajduje się w dziale – Dodaj Obiekt. Zapraszamy!


Obchody Jubileuszu 50-lecia uzyskania praw miejskich

Będzie nocny spływ Dunajcem, konkurs na „Miss Pienin” oraz mianowanie na zbója półwiecza. Tak  w tym roku Szczawnica będzie świętować 50-lecie nadania praw miejskich.

Uroczystości rozpoczęły się 23 marca i potrwają aż do września. Jubileusz zainaugurowała piątkowa uroczysta sesja, na której tytuł „Honorowego Obywatela Szczawnicy” otrzymał światowej sławy skrzypek – Nigel Kennedy oraz artysta rzeźbiarz – Czesław Dźwigaj. Specjalne podziękowania otrzymali także osoby oraz instytucje, które mają wpływ na rozwój miasta. Kwiecień wypełnią sportowo-plastyczne olimpiady dla dzieci i młodzieży, a maj polsko-węgierskie spotkania. Będzie odsłonięcie nowego popiersia Józefa Szalaya, korowód promenadą spacerową z koroną węgierską oraz uroczysta msza z relikwiami świętej Kingi. W czerwcu organizatorzy odchodów przekażą klucz do bram miasta młodzieży. Na jeden dzień wybrany będzie nowy burmistrz oraz młodzieżowa rada miejska. Niezwykle atrakcyjnie zapowiadają się w Szczawnicy także wakacyjne miesiące, podczas których m.in.: otwarta będzie aleja podróżników i odkrywców, którą uświetnią spotkania z najbardziej znanymi globtroterami.


Historia Perły Pienin

Nazwa Szczawnica związana jest z występującymi na tym terenie kwaśnymi wodami, zwanymi „szczawami”. Początki miasteczka nie są do końca zbadane. Prawdopodobnie już w XIII wieku stanowiły własność klasztorną, związaną z starosądeckimi klaryskami. Wiek później była już jednak własnością królewską. Pierwsze potwierdzone dokumentami wzmianki o Szczawnicy pochodzą z 1413 roku. Jest to dokument wydany przez króla Władysława Jagiełłę dla Abrahama z Goszyc, któremu zapisał 400 florenów. Występował wówczas podział na Szczawnicę Wyżnią i Niżnią. Od II połowy XV wieku wzmiankowana była szczawnicka parafia. Jako królewszczyzna Szczawnica należała do I rozbioru Polski do starostwa czorsztyńskiego.

Od końca XVIII wieku zaczęto interesować się Szczawnicą jako miejscowością uzdrowiskową. Od 1790 roku używano szczaw do kąpieli leczniczych. W 1810 roku po raz pierwszy zbadano skład chemiczny tutejszych wód mineralnych. Zaczęli przybywać pierwsi kuracjusze, dla których należało stworzyć infrastrukturę. Dobra szczawnickie należały wówczas do skarbu austriackiego, który pewne części dzierżawił okolicznym właścicielom. W 1810 roku pole ze źródłami wody mineralnej należało do Józefa Zachwiei, a od 1820 do Jana Kutchsery pochodzącego ze Spisza.

Prawdziwy rozkwit Szczawnicy nastąpił jednak dopiero po roku 1828, kiedy nabyli ją Józefina i Stefan Szalayowie pochodzący z Węgier. To właśnie od ich imion pochodzą nazwy głównych źródeł uzdrowiska. Przez 10 lat Szalayowie wzorowo zarządzali swoimi dobrami, konsekwentnie rozbudowując Szczawnicę jako nowoczesne uzdrowisko. Ich dzieło kontynuował od roku 1839 syn – Józef Szalay. To właśnie jemu miasto zawdzięcza swój dzisiejszy wizerunek i wspaniałą zabytkową zabudowę. Józef Szalay był właściwie twórcą kurortu. Całe swoje życie poświęcił rozbudowie Szczawnicy. Zbudował pierwsze łazienki zdrojowe, pensjonaty i wille, przenosząc do Szczawnicy modny wówczas styl szwajcarski. To również on urządził podziwiany do dziś Górny Park Zdrojowy, sprowadzając do niego rzadkie gatunki roślin. Ambicją Józefa było uczynienie ze Szczawnicy uzdrowiska podobnego do słynnych kurortów Szwajcarii. Ciekawe jest również to, że sam projektował budynki zdrojowe. Oglądając je dziś musimy przyznać, że był niewątpliwie obdarzony dużym smakiem. Szalay dał między innymi oprawę architektoniczną nowo odkrytym źródłom: Magdaleny, Walerii, Jana, Szymona, Heleny i Anieli, wybudował też kaplicę zdrojową.


Uzdrowisko Szczawnica

Miejscowość położona jest na wysokości 430 – 560 m n.p.m., w dolinie potoku Grajcarek, prawobrzeżnym dopływie Dunajca. Jest miejscowością nadgraniczną, sąsiadującą ze Słowacją, z która łączy ją turystyczne przejście graniczne na Drodze Pienińskiej. Malownicze położenie zawdzięcza Szczawnica schodzącym się w jej pobliżu Małym Pieninom i Pasmie Radziejowej należącej do Beskidu Sądeckiego. Szczawnicę otaczają ze wszystkich stron tereny chronione, bogate w walory przyrodniczo-krajobrazowe, a wśród nich: Pieniński Park Narodowy i słynne Trzy Korony, jego odpowiednik na Słowacji – PIENAP oraz Popradzki Park Krajobrazowy.

Specyficzne położenie Szczawnicy bezsprzecznie wpłynęło na założenie tu uzdrowiska. Około 2/3 obszaru należącego do miasta stanowią lasy, co ma duży wpływ na jego mikroklimat. Szczawnica ma najłagodniejszy klimat spośród wszystkich polskich uzdrowisk górskich – jest on określany jako łagodnie bodźcowy. Charakteryzuje się dużym nasłonecznieniem, małą ilością opadów oraz średnim ciśnieniem atmosferycznym. Zimy są tu śnieżne i słoneczne, latem występują umiarkowane temperatury. Powietrze tutaj jest czyste i wolne od alergenów, co umożliwia zwłaszcza leczenie chorób oddechowych.

Bogactwo Uzdrowiska stanowią przede wszystkim występujące tu źródła wody mineralnej, których obecnie eksploatowanych jest siedem, są to: Józefina, Stefan, Jan, Magdalena, Szymon, Wanda i Pitoniakówka.